Problematyczna historia ze schroniskiem Schlosserov dom, skłoniła mnie do napisania tekstu o sytuacji na szlakach w tym regionie Chorwacji.

Gorski Kotar to malowniczy teren Chorwacji, pełen dzikich lasów, zwierzyny, pięknych łąk, wapiennych szczytów, to absolutnie wspaniałe miejsce do uprawiania aktywnego wypoczynku. Problem stanowi zaplecze turystyczne i brak wody na szlakach. Gdy piszę ten felieton, mamy 23 czerwca i 32 stopnie w cieniu, jest parno i suszno, chce się pić, a ciało topnieje.

Większość terenów leśnych w Europie przenika się z jeziorami i rzekami, ale w Chorwacji jest inaczej. Skala braku wody na szlaku jest tak problematyczna, że trzeba o tym informować ( a niestety nigdzie nie spotkałam się z taką informacją). Na mapach.com są rzeczki, wodospady, ale już w czerwcu nie ma nawet bagienka. Nosimy że sobą filtr wody, a tutaj nie mogliśmy go użyć. Kompletnie wszystko wyschnięte. To tym bardziej zaskakujące, bo przyroda tętni życiem, drzewa, kwiaty, trawy – pelen rozkwit.

Mieliśmy ze sobą 3,5 litra wody na osobę, a powinnyśmy się zaopatrzyć w kolejne tyle by spokojnie kontynuować trekking. Pod budynkiem była studnia, ale dostęp do wody był niemożliwy przy tym sprzęcie, który mieliśmy. To było bardzo frustrujące. Głosem rozsądku zmodyfikowaliśmy trasę i szukaliśmy cywilizacji. Brak informacji o zamkniętych schroniskach.

⚠️Via Adriatica to szlak oznakowany, są tabliczki, znaczki, tylko brak informacji, że schronisko stoi, ale nie ma wody, schronienia. Schlosserov dom to nie jest odosobniony przypadek, co tym bardziej pokazuje problem chorwackich parków. Takich przypadków jest więcej. Nas smuci fakt, że tuż pod najwyższym szczytem Risnjak niszczeje budynek z piękną historią, a widok z tego miejsca jest obłędny, warty zachodu. Taka sytuacja trwa od kilku lat, lokalna społeczność wzburzona brakiem działań władz rządowych i parku narodowego nie kryje rozczarowania. Podobno w tym roku rozpocznie się remont za 1,9 mln euro. Szczerze trzymam kciuki by to się udało.

Trochę optymizmu:

✅️Z rozmowy z lokalsem wiemy, że popdobny problem dotyka inne schroniska , a jedynie dobrze funkcjonują te zarządzane przez zrzeszenie i kluby wysoko górskie. One też działają z pewnymi ograniczeniami (tylko w weekendy), ale mają winterroomy i dostęp do wody ogólnodostępny. Pracują tam wolontariusze, są stale utrzymywane i modernizowane, menu jest skromne, ale napoje można kupić . Płatność tylko gotówką.

Chorwacki system jest skrajnie inny od tego, który znamy. Warto o tym wiedzieć, zanim wyruszycie na szlak.#chorwacja

#schroniska #problemschronikwchorwacji #Szeptypodroznicze